InLIFESTYLE, MODA PLUS SIZE

#CURVYGANG

#CURVYGANG

Na samym początku zanim przejdę do tego co chciałam napisać, wyróżniłam kilka Waszych komentarzy. Dodałam je do cech, które powtarzały się najczęściej. Jestem z Was bardzo dumna. Dobrze, że widzimy ten problem, że widzimy co się z nami dzieje. To wszystko można naprawić. Warto zacząć naprawianie od siebie samej. Każda z nas ma coś za uszami .

– SZACUNEK-

“Mniej hejtu, więcej akceptacji inności/odrębności w końcu dzięki tej różnorodności świat jest tak ciekawy I piękny… wsparcie I zrozumienie innych również jest ważne, a przy okazji powinniśmy zawsze mówić innym co jest w nich najpiękniejsze ❤”

Tutaj nawiążę do tych wszystkich “miłych” komentarzy w internecie.

Masz za grube kolana, za krótka dla Ciebie ta sukienka, masz za duże cycki, masz za male cycki, wyglądasz jak własna ciotka, więcej makijażu, mniej makijażu…. Mogłabym tak wymieniać godzinami. Zastanawia mnie wciąż po co kobiety piszą sobie takie rzeczy ? Co komuś da ubliżenie komuś publicznie ? Poprawi nastrój ? Połechta ego ? Oczywiście, że nie . Osoba komentująca zwykle jest jeszcze bardziej zakompleksiona i to z jej samooceną jest problem. Jako obronę te osoby dodają zwykle, że skoro dodajesz zdjęcie do internetu musisz liczyć się z krytyką- tak to zdecydowanie moje ulubione zdanie. Niestety co innego konstruktywna krytyka a co innego obrażanie drugiej osoby .

Chciałabym, żebyśmy zamiast tego zaczęły siebie komplementować !! Tak moje drogie! Zaczynamy od samych siebie ! Komplementujemy inne kobiety ! Uwierzcie to wywoła ogromny uśmiech! Na waszych twarzach też! OBIECUJĘ !!!

– ZAUFANIE –

Tego często się boimy. Przyznam szczerze, że w tym całym świecie mogłabym zliczyć na jednej ręce osoby, którym ufam w 100%. Mam problem z zaufaniem. Staram się to naprawić, ale już tyle razy dostałam po przysłowiowej dupie, że nie zliczę.

– SOLIDARNOŚĆ –

“Największym wrogiem dla kobiety jest…druga kobieta. Jesteście niby solidarne – jednak sobie wilkiem. Szacunek, akceptacja i nie wytykanie innym wad, mając je same.”

Tego niestety jest cholernie mało. Solidarność jako to się mówi jajników wygasa. Z każdym dniem widać jej coraz mniej. Doprowadzamy do tego, że nie będzie jej wcale. Tak jak jedna z Was napisała w komentarzu ciut niżej, większość naszych zachowań wynosimy z domu. Od małego jesteśmy uczone rywalizacji a nie podnoszenia korony jedna drugiej. Zmieńmy to.

– SZCZEROŚĆ –

“Nie ma gorszego wroga niż druga kobieta ?… tak wynika z moich obserwacji…. tak wiec stawiam na szczerość, rzeczowość, pełną solidarność, radość z osiągnięć własnych i tych dokonanych przez otaczające nas kobietki, pełen looozik, asertywność, empatię i dużo uśmiechu na twarzy ? – bez dwulicowości, dualizmu osobowości i hipokryzji ?”

– WSPARCIE –

“Kobieta kobiecie największą suką. Ale póki zakompleksione matki będą wychowywać swoje córki na równie zakompleksione kobiety niewiele się zmieni. Zamiast się wspierać uczy się nas od małego że trzeba być “jakimś” … bo jak gruba to świnia, jak ładna to pewnie dupodajka, jak ambitna to pewnie zimna suka, jak dzieciata to pewnie zaniedbana. Zamiast uczyć nas wzajemnego wspierania uczy się konkurowania, manipulacji i pogardy … nie tędy droga. Ale mądre dzieci zaczynają się od mądrych rodziców…
A gang? To kobiety pewne siebie, wspierające inne kobiety w dążeniu do sukcesu, nie oceniające.”

Wiem zabrzmi dziwnie, ale znacie to uczucie kiedy jeśli możecie to komuś pomagacie, poświęcacie się dla niego, dbacie a jak sami potrzebujecie pomocy to nagle nikogo nie ma ? Ja niestety poznałam na własnej skórze, ale pewnie większość z Was również.

– DYSTANS –

do samych siebie !!!

Tego nam kochane zdecydowanie brakuje ! To jest to co zdecydowanie musimy poprawić!

– BRAK RYWALIZACJI –

“Myślę , że kobiety #curvygang powinny być przede wszystkim dumne! Dumne z siebie i pewne siebie!? zdecydowanie nie powinno być zazdrości miedzy kobietami, a co za tym idzie plotki i obgadywanie ! Stop! Z całą pewnością brakuje Nas Kobiet “nadal” w zwykłej codzienności! Niby jest lepiej ale nadal wiele z Nas boi się głośno mówić o sobie , o problemach , o życiu , o pomysłach w zwykłej codzienności ! Kobietki zarzucamy grzywą , cyckiem , biodrem i na podbój codzienności.”

– ZROZUMIENIE –

Najgorsze jest w tym wszystkim to, że nikt nie zrozumie kobiety tak jak druga kobieta, ale pomimo wszystko sobie dopierdalamy. Znamy swoje problemy z własnego życia.

Wciąż czytam na grupach wsparcia na fb, okropne rzeczy. Jeśli któraś potrzebuje pomocy , pisze o swoim problemie na owej grupie i nagle jest milion cioć dobra rada, które wszystko wiedzą najlepiej, ale one zwykle wcale nie pomagają tylko dowalają więcej. To trochę jakby kopać leżącego. Dochodzi także do tego, że osoba która napisała owy post z prośbą o pomoc okazuje się winna wszystkiemu co ją spotkało.

Jak czytam coś takiego to nóż mi się w kieszeni otwiera. Gdzie to wsparcie? Gdzie to cholerne wsparcie, o które poprosiła ta dziewczyna ?

– TOLERANCJA –

“Różne cechy wymieniacie… Tolerancja, zrozumienie, mniej hejtu i zgadzam się z tym bo idąc na spotkanie gdzie są panie zawsze bardziej zwracam uwagę na to jak wyglądam niż na spotkanie gdzie w większości są panowie… Bardziej obawiam się oceny i hejtu ze strony kobiet…”

 

Niedawno trafiłam na instagramie na wypowiedz Weroniki Rosati. Byłam w szoku tak ogromnym, że to nie mieści się w głowie. Kobieta miała odwagę powiedzieć, że w jej związku była przemoc fizyczna i psychiczna a inne kobiety co zrobiły ? Wylały na nią wiadro pomyj mówiąc, że wszystko zmyśliła . Ja to się zastanawiam skąd inne kobiety wiedzą co się dzieje za zamkniętymi drzwiami ? Co się z nami kobiety dzieje ? Gdzie nasze wsparcie , które jedna drugiej powinna okazywać? Dokładnie wiem co przeszła Weronika, miałam to samo. Pisałam już o tym kilkakrotnie. Do teraz są osoby, które mi nie wierzą i takie, które uważają, że sobie zasłużyłam bo byłam ta zła.

PODSUMOWUJĄC …. Widzimy co się dzieje, widzimy problem. Jednak nic z tym nie robimy. Jeśli ktoś nie będzie chciał się zmienić to tego nie zrobi, ale jeśli Ty chcesz się zmienić zrób to dzisiaj. Wspieraj koleżanki, ciesz się ich szczęściem, świętuj ich dobry dzień, powiedz jeśli ładnie wyglądają, pomagaj. Wystarczy tak mało, żeby było fajnie. Niestety w tym wypadku tak mało wcale nie oznacza łatwo. Sama mam problem z niektórymi zmianami. Zawsze czułam się gorsza. Byłam upokarzana przez co moje poczucie własnej wartości wciąż wisi na włosku . Byłam poniżana przez co boję się zmian, i spełniać marzenia. Byłam bezpodstawnie oskarżana, ale na to nic nie poradzę. To jak walka z wiatrakami. Są pewne kwestie, które są słowem przeciwko słowu. Dlatego teraz otaczam się ludźmi, którzy mnie znają. Wiedzą jaka jestem . Nie mało czasu mi to zajęło, ale warto . Teraz cieszę się z powodzeń moich przyjaciół i wciąż ich wspieram na ile mogę.

Chcesz się przyłączyć ? Już wiesz co masz zrobić. Jeśli masz ochotę, możesz mieć też taką bluzę, poniżej link <3

BLUZA #CURVYGANG

FOT. Marcin Szabunia

 

 

 

 

 

 

2

You may also like

2 komentarze

  • Gosia

    Karolina swietny wpis . Jesteś bardzo pozytywna piekna dziewczyna pozdrawiam Gosia

    22 marca 2019 at 09:03 Reply
    • Karolina Wagner

      Dziękuję kochana <3 Każdy taki komentarz daje mi powera do działania <3

      27 kwietnia 2019 at 20:38 Reply

    Leave a Reply